Loading...
DzieckoOpinie

HOTEL ABIDAR (CIECHOCINEK) – PRZYJAZNY CZY NIE? POZNAJCIE MOJĄ OPINIĘ.

Postanowiliśmy troszkę odpocząć w miniony weekend. Odwiedziliśmy Ciechocinek – miasto nie tylko przyjazne ludziom starszym, ale również dzieciom. Na miejsce noclegowe wybraliśmy hotel Abidar. Zdecydowała o tym oferta na portalu groupon.pl, z której skorzystaliśmy. Nie żałujemy, natomiast nie wszystkie nasze oczekiwania pokryły się z rzeczywistością,

W ramach zakupionej oferty mieliśmy nocleg mniej więcej o połowę taniej ze śniadaniami i obiadokolacjami oraz 1 godz. do wykorzystania na saunie i jacuzzi. Zdecydowaliśmy się jednak na większy pokój (ze względu na Karolka), co wymagało od nas dodatkowej dopłaty 30 zł za dobę. Na stronie hotelu, czyli tu, znajdziecie standardowe ceny.


Karolek bez większych problemów zaklimatyzował się w nowym miejscu.


 

Dobrze, że wybraliśmy większy pokój, bo musieliśmy wstawić tam łóżeczko turystyczne. Karol nie jest nauczony spania z nami w łóżku. Nie zdziwcie się, że jest różowe. Pożyczyłam je od koleżanki, która ma córkę.

Już w pierwszy dzień czekała na nas pyszna obiadokalacja, która pobudziła moje zmysły smakowe. Kilka opcji do wyboru, ale każda z nich stanowiła rewelacyjnie przyrządzone polskie danie. Niestety pozostałe dwa dni sprowadziły nas na ziemię. Dostaliśmy bony do restauracji (w której standardowo jesz za 17 zł bez limitu), gdzie dania były przesolone, po prostu niesmaczne. Właściciele hotelu zbierali m.in. od nas opinie o tej restauracji. Mam nadzieję, że pomoże im to w przyszłości powrócić do przygotowywania dań we własnym zakresie.

W hotelu Abidar dla dzieci nie ma oddzielnego dania, ale mogą one jeść z rodzicami. Karolek jest nauczony jedzenia w krzesełku do karmienia (tylko w nim potrafi spokojnie usiedzieć podczas wykonywania tej czynności), tam takiego nie było, więc nie jadł z nami posiłków hotelowych. Musieliśmy karmić go w pokoju daniami przygotowywanymi na szybko, czyli kaszki itp. W tym przypadku bardzo dobrym rozwiązaniem okazał się aneks kuchenny zlokalizowany blisko naszego pokoju. Następnym razem pomyślimy o zabraniu krzesełka do karmienia ze sobą.


Na naszym piętrze oprócz aneksu znajdowała się także spora przestrzeń ze stolikiem kawowym. Bardzo nas to ucieszyło, bo Karolek wychodził się tam bawić (w pokoju nie usiedziałby przez dłuższy czas).


Karolek rozpracowywał tam także grę młynek ;), której zasad (przyznam się) ja nawet nie znam.

Prowadzaniem hotelu zajmuje się małżeństwo. Ludzie Ci byli na tyle mili, że udostępnili nam wanienkę do kąpania Karolka. Ułatwiło nam to jego codzienną pielęgnację. Wyszli także naprzeciw oczekiwaniom Karolka dając mu mnóstwo kolorowych piłeczek, które wrzucał i wyjmował z fontanny znajdującej się na tarasie hotelu. To była dla niego główna atrakcja tego miejsca. Możecie sobie wyobrazić moje narastające obawy o jego zdrowie, kiedy po raz kolejny zmoczył bluzkę i raz za razem zanurzał ręce w zimnej wodzie. Na szczęście nie zachorował, a zabawy przy fontannie sprawiły mu wiele radości. Podobnie zresztą jak kopanie piłki z rodzicami na dużej przestrzeni za hotelem.

W sobotę, kiedy Karolek spał i został pod czujnym okiem babci, udaliśmy się z mężem na godzinny relaks do strefy SPA hotelu obejmujący kąpiel w wannie z hydromasażem oraz seans w kabinie Infrared. W hotelu Abidar można skorzystać jeszcze z wielu innych zabiegów. My jednak się na nie nie skusiliśmy.


Jak widzicie, hotel ma wiele zalet, dla mnie najważniejsza z nich to dobre nastawienie właścicieli do rodziców z dziećmi. Jednak jest coś co powoduje, że nie wrócę do tego hotelu ponownie. Nie wiem, czy chodzi o te obiady w restauracji, czy może o to, że musiałam czekać długo na ciepłą wodę jak zaczynałam się kąpać (nienawidzę zimnej wody skądkolwiek by nie leciała), a może o to, że mąż narzekał na brak piwa w baru hotelowym (nienawidzę narzekania). Po prostu nie wiem. Moje ogólne odczucie jest raczej neutralne niż pozytywne. To jednak tylko moja subiektywna opinia. Dla każdego inne czynniki mają znaczenie. Dla kogoś ogromnym pozytywem może okazać się np. suszarka w łazience ;).


Mam nadzieję, że moja opinia okaże się dla kogoś cenna. Przy okazji, gdyby ktoś z Was znał jakieś przytulne miejsce noclegowe w Ciechocinku, do którego chciałby wracać i wracać, to poproszę o namiary na nie. Ciechocinek okazał się bardzo dobrym miejscem do weekendowego pobytu z dzieckiem. Na pewno tam jeszcze zawitamy.

2 comments
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *