Loading...
MamaOpiniePorady

Robię to w pociągu. Też możesz.

 

 Robię to w pociągu. Delektuję się przyjemnościami życia, wpadam w głęboki trans, relaksuję.


“Minette siedziała koło Geralda i płynna, jak gdyby coraz płynniejsza, zdawała się drażniąco spływać w jego kości, wzbierać w jego ciele czarnym strumieniem elektryczności. Cała jej istota nasycała jego żyły magnetyczną ciemnością i skupiała się u podstawy kręgosłupa w przerażające źródło mocy.”
“Zakochane kobiety” D.H. Lawrence


“You
Your sex in on fire
Oooh
Consumed
with what’s to transpire”
“Sex on fire” Kings of Leon


Najprzyjemniejsze są chwile, kiedy jednocześnie uda mi się włączyć utwór i czytać książkę w tym samym temacie. Tak miałam ostatnio, jak wyżej. Nie myśl, że przepadam za romansami, to przypadek. Wolę kryminały okraszone nutą pożądania. Ale od tego (“Zakochane kobiety”) nie mogę się oderwać. Czytanie go jest wymagające, trzeba się chwilami zastanawiać. Tak lubię. Zaglądam w głębię duszy. Wg sennika (“Wielki sennik” Andreas Baumgarten), ze snu o pociągu możesz wyciągnąć wnioski na temat swojej osobowości, lepie poznać samego siebie. Ja to robię w rzeczywistej podróży koleją. Słuchanie w tym samym momencie dobrej muzyki i zachłystywanie się treścią dobrej książki jest dla mnie jak medytacja. Wysiadam z chłonącym świat umysłem.


Swoją drogą, niektórzy medytują patrząc przed siebie. A przynajmniej mam nadzieję, że tak robią. Bo jeśli siedzisz z przymglonym wzrokiem, i myślisz o głupotach, typu, które drzewo właśnie mijasz, albo jak mocno świeci słońce, tracisz czas. Zrób coś dla siebie.
Porozmawiaj z sąsiadem.
Podsłuchaj o czym rozmawiają inni, i zastanów się, czy możesz wyciągnąć podobne wnioski.
Zaplanuj swój kolejny dzień.
Prześpij się. (To naprawdę lepsze niż zastanawianie się nad kolorem pól, przynajmniej odpoczniesz).
Lub po prostu – zrób to, co sprawia Ci przyjemność. Wykorzystaj ten czas dobrze.


Jazda pociągiem do pracy, a także z niej, to jedyne chwile w ciągu dnia, kiedy mogę usiąść spokojnie, i czasami zapomnieć o obowiązkach wobec innych, a pomyśleć o sobie. Dlatego nie narzekam, że mam do pracy 40 km. Przywykłam, co więcej, lubię tak podróżować.


Powtarzalne rzeczy możesz zmienić w niezwykłe, tylko nie myśl od razu “O Boże, znowu!”.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *