Loading...
DzieckoWydarzenia

WARSZTATY PĄCZKOWE I ICH WPŁYW NA ROZWÓJ DZIECKA

Ostatnio mam szczęście. Tak! Zdecydowanie.

Ludzie, wydarzenia, książki, na które trafiam, wnoszą bardzo wiele dobrego do mojego rodzinnego życia, i nie tylko.

Dzisiaj chciałabym Wam napisać o dwóch rzeczach, które były baaaardzo fajne, i rozwijające.

Pierwsza to Warsztaty pączkowe w klubokawiarni “Na jagody”, druga – książka “Gry i zabawy od 1. miesiąca życia dla dzieci” (Małgorzata Cieślak) .

Dzieci są na tyle pomysłowe, że potrafią same wymyślić zabawę rodzicom. W drugą stronę idzie to czasami gorzej. I tu na pomoc przyjdzie Wam wspomniana wyżej książka. Znajdziecie w niej mnóstwo prostych pomysłów na spędzenie czasu z dzieckiem, jak również wyjaśnienie ich istoty i celu. (część zacytuję Wam w dalszej części). Warto być świadomym rodzicem 🙂

Warsztaty pączkowe także w jakiś sposób zastąpiły mi konieczność organizowania czasu. Sami zobaczcie!

Domowej roboty pączki w Tłusty Czwartek smakują najlepiej. Te w klubokawiarni “Na jagody” były wyśmienite.

Kawa to moje lekkie uzależnienie. Nie sposób nie skorzystać z możliwości wypicia gorącej, gdy dziecko jest zajęte.

Chwila ekscytacji. Co tu się dziś wydarzy? Na pewno dostrzegalna będzie “radość w działaniu i zadowolenie z osiągnięć kształtujących życiowe postawy wobec zadań”.

“Naśladowanie czynności obserwowanych w codziennym życiu u innych osób”. Hmm … czy mamie w ogóle zdarza się używać mąki? Dobrze, że Pani to zademonstruje.

“Wchodzenie w rolę innych osób, wprowadzające jednostkę do czynności społecznie usankcjonowanych” – to skomplikowany opis mieszania składników przy przygotowywaniu posiłku.

Cudownie byłoby samodzielnie zagnieść ciasto. Ale trzeba wprowadzić w życie “współdziałanie wpajające potrzebę podporządkowywania własnych interesów celowi grupy oraz obowiązującym normom i przepisom”. Pani mówiła na początku, że mamy się dzielić.

Mam to! – “Uczucie odprężenia i oderwania od nużących nacisków codziennej rzeczywistości, stanowiące następstwo czynnego odpoczynku”.

Teraz wylewają się “strumienie dodatnich przeżyć: tam, gdzie chodzi o wysiłek ruchowy, uwarunkowane wzmożonym tempem możliwości ustrojowych”.

“Skoncentrowanie na zabawie całej uwagi i wysiłku zarówno intelektualnego, jak i ruchowego oraz emocjonalnego, które kształtują spostrzegawczość, umiejętność kojarzenia zjawisk oraz podejmowanie decyzji i wysiłku woli”. Prościej chyba byłoby napisać: “kończy mi się cierpliwość, kiedy w końcu użyję tej niezatapialnej łyżki”.

Brudne dziecko, szczęśliwe dziecko.

Jak dmuchnę w mąkę, to będę duchem. A przy okazji poćwiczę pojemność płuc. Czeka mnie długie wybieganie wokół bloku.

Malowanie pędzelkiem – “manipulowanie przedmiotami kształcące zmysły i prowadzące do poznawania cech przedmiotów, ich stosunku do otoczenia i sił działających na nie”.

Jeszcze tylko kontrola jakości …

Wow. “Konstruowanie zrodzonych z wyobraźni form i kształtów symbolizujących pewną rzeczywistość” wyszło doskonale!

 

Mam nadzieję, że przekonałam Was, iż Warsztaty pączkowe to nie tylko robienie pączków. To co? Szukacie odpowiednich dla swoich dzieci?

Na mojej stronie facebookowej w ostatnich postach jest opublikowany filmik z opisanych warsztatów. Obserwowanie jej da Wam zazwyczaj uzupełnienie do postów stąd. Wystarczy kliknąć “Lubię to”.

Fot. Magdalena Pietrasiak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *