Loading...
DzieckoMama

ARGUMENTY, KTÓRE NIE PRZEKONAJĄ MNIE DO POSIADANIA KOLEJNEGO DZIECKA. A KIEDY BĘDĘ NA TAK?

Kiedy będziesz mieć drugie dziecko? Masz już synka, czas na córeczkę. Tak mało tych dziewczynek w rodzinie. A jak Twój syn zostanie księdzem to co, chcesz przerwać ciąg genealogiczny?

Zdradzę Wam, że ja czasami  nawet chcę mieć drugie dziecko. Tylko wiecie … Jak już czuję tą chęć namiętnego zbliżenia z mężem, to akurat pranie się skończy, i trzeba powiesić. Mecz w telewizji leci … to co będę przeszkadzać. Dziecko wciśnie się w środek, i da Ci do zrozumienia, komu akurat teraz należy się miłość. Czasami też nie chcę… Bo akurat byłabym w zaawansowanej ciąży w środku lata, po co się męczyć. A jak urodzę w zimę, to jak tu na spacery wychodzić. Półmaraton muszę przebiec, a później może jeszcze maraton. Popracuję jeszcze sobie nad mięśniami brzucha, będą silniejsze w ciąży. I później znów chcę. A tu owulacja akurat minęła … Albo okres dostałam. Tak! Najbardziej zawsze chcę mieć dziecko, jak mam miesiączkę. Perspektywa tego, że nie miałabym jej przez najbliższe 9 miesięcy działo zdumiewająco zachęcająco.

I tak chcę, i nie chcę. Maż już nie nadąża. Ja też. Egzystencjalne rozterki psują czar namiętnej miłości, dzięki której miałby się zrodzić kolejny potomek wypełniający życie samą radością. Argumenty otoczenia też nie pomagają. Serio.

 

1) DOSTANIESZ 500+, ŚPIESZ SIĘ, ZANIM WYCOFAJĄ TEN PROGRAM

Żadne pieniądze nie zastąpią czasu, który rodzic powinien świadomie poświęcać dziecku. Czas i świadomie rodzicielstwo to dla mnie priorytety stojące przez “wzbogaceniem” się o kilka stówek. Wolę pomyśleć, jak zarobić w mądry sposób 500 zł, niż wyzyskiwać je od państwa przez rozmnażanie. Uważam, że bardzo dobrym pomysłem było stworzenie programu pomocy rodzinom. Ale nie powinien on być głównym argumentem przemawiającym za chęcią posiadania kolejnego dziecka.

2) KAROL POWINIEN MIEĆ RODZEŃSTWO, ŻEBY GO KIEDYŚ WSPIERAŁO (często występuje tylko pierwszy człon zdania “Karol powinien mieć rodzeństwo” bez uzasadnienia dlaczego – do tego nie potrafię się odnieść. Uzasadnij swoje zdanie, jeśli je wyrażasz.)

Doceniam obecność brata i siostry we własnym życiu. Nie sądzę jednak, że jedynak sobie w nim świetnie nie poradzi. To kwestia wdzięczności, nauczenia się korzystania z pomocy innych, otwartości, umiejętności budowania dobrych relacji, i wielu innych cech, a nie tylko faktu, że ktoś ma większą rodzinę.

3) KAROL POWINIEN MIEĆ RODZEŃSTWO, ŻEBY MIAŁ SIĘ Z KIM BAWIĆ

Taaaak … Chyba kłócić 😉 Dzieci zazwyczaj lepiej bawią się z rówieśnikami o podobnych nawykach, niż z rodzeństwem. Jest wiele sposobów na zapewnienie towarzystwa dziecku. Wystarczy go nie zamykać w domu.

4) CZAS LECI …

… a ja się czuję coraz młodsza. Nie motywuje mnie dawanie mi do zrozumienia, że “jestem stara”.

5) ONA MA JUŻ DWOJE (TROJE, CZWORO … ) DZIECI, A JEST W TWOIM WIEKU

Nie ma dwóch osób będących w identycznej sytuacji życiowej. Wolę mieć mentorów, inspirować się mądrymi ludźmi, niż porównywać. Nie jest dla mnie wzorem do naśladowania kobieta mająca kilkoro dzieci, jeśli np. nie dba o swój własny rozwój, chodzi zaniedbana, ciągle narzeka, czy ma wyrysowany na twarzy grymas irytacji.

 

Niektórym osobom moje zwlekanie z posiadaniem drugiego dziecka wydaje się być egoistyczne. Tym samym, którzy nie mają w sobie zbyt wiele empatii. Łatwo jest powiedzieć komuś, że skazuje dziecko na bycie samotnym w przyszłości, bo nie będzie miało rodzeństwa. Trudno jest natomiast pochwalić. Łatwiej jest o zazdrość, niż o docenienie czyjegoś wysiłku. Jeśli podejdziesz do znajomej kobiety znającej trud wychowawczy, i powiesz jej: “wiesz … jesteś świetną matką”, to prawdopodobnie ją zaskoczysz. Ja mogłabym policzyć osoby, które mi to dały do zrozumienia, na palcach jednej ręki. A może w tym jest klucz. Gdyby te 5 argumentów brzmiało inaczej … :

1) WIDZĘ, ŻE ZABIERASZ DZIECKO NA RÓŻNE WARSZTATY. FAJNIE, ŻE ZROBILI TO 500+. ONO NA PEWNO POMAGA RODZICOM FINANSOWAĆ TAKIE DODATKOWE ZAJĘCIA.

2) KAROL JEST NIEZWYKLE OTWARTYM I WDZIĘCZNYM DZIECKIEM. SĄDZĘ, ŻE TO ZASŁUGA WASZEGO WYCHOWANIA. JEŚLI BĘDZIE MIAŁO RODZEŃSTWO, TO Z PEWNOŚCIĄ BĘDZIE JE DOBRZE WSPIERAĆ.

3) KAROL TO CHODZĄCY WULKAN CIEPŁEJ ENERGII. SWOJEMU RODZEŃSTWU PRZEKAZYWAŁBY WIELE POZYTYWNYCH EMOCJI PODCZAS ZABAWY.

4) JAK TY TO ROBISZ, ŻE CZAS LECI, A TY MASZ CORAZ WIĘCEJ ENERGII. Z WCYHOWANIEM DRUGIEGO DZIECKA PORADZIŁABYŚ SOBIE LEPIEJ NIŻ NIEJEDNA KILKA LAT MŁODSZA MATKA.

5) NIE PASUJESZ MI DO WIZERUNKU TYPOWEJ MATKI POLKI. GDYBYM CIĘ NIE ZNAŁA, NIGDY BYM NIE POMYŚLAŁA, ŻE MASZ DZIECKO. JEŚLI TERAZ ZDECYDOWAŁABYŚ SIĘ NA DRUGIE DZIECKO, TÓWJ WYSIŁEK WKŁADANY W SPORT NA PEWNO POMÓGŁBY CIAŁU PRZEJŚĆ KOLEJNĄ CIĄŻĘ BEZ SZWANKU.

 

Ja potrafię sama szukać pozytywów. Ale nie każdy to umie. Jeśli chcesz kogoś wesprzeć w jego rodzicielstwie, to z wyczuciem po prostu podbuduj, stosuj pozytywne wzmocnienia.

TWÓJ BRAK EMPATII MOŻE WYWOŁAĆ ANTYPATIĘ DRUGIEJ STRONY, GDY:

– ktoś ma problem z różnych przyczyn zdrowotnych z zajściem w ciążę

– w związku się po prostu nie układa (zdrada, brak poczucia bezpieczeństwa, itd.)

– rodzina ma problemy finansowe, i z tego powodu świadomie nie decyduje się  na drugie dziecko

– ktoś czuje, że pierwsze dziecko pojawiło się za wcześnie, i teraz chce się „wyszaleć”.

Zazwyczaj o powyższych przyczynach nie wiesz. Więc może nie ryzykuj przemądrzaniem się.

 

A KIEDY JA PODEJMĘ DECYZJĘ O POSIADANIU DRUGIEGO DZIECKA?

Gdy przyjdzie moment, że każda część mojego domu, umysł, i serce będę mi mówiły, że czas najwyższy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *