Loading...
BIEGANIE

AKTYWNY WEEKEND Z DZIECKIEM – II Piątka Pomarańczowej Pomocy w Zduńskiej Woli

To był 3. bieg Karolka, a mój 5. w tym roku. II Piątka Pomarańczowej Pomocy w Zduńskiej Woli – świetny bieg organizowany przez klub Rajsport Active, który dumnie reprezentowaliśmy.

W tym samym dniu, czyli 20. maja 2018 r. odbył się także w Łodzi Mini Bieg Ulicą Piotrkowską Rossmann Run. Osobiście wolałam zabrać synka do Zduńskiej Woli z jednego podstawowego powodu – tam nie było rywalizacji, wydarzenie miało promować rodzinny sport. Opiekunowie towarzyszyli swoim dzielnym dzieciom.

Karol pierwszy raz pokonał dystans 400 m bez zatrzymania i potknięcia. 🙂 Uff, w czwartek miał zdjęty gips po złamanym obojczyku, i dwa szwy z czoła. Na szczęście w ten weekend uniknął wypadku.

Każdy dostał medal. Jednak moje dziecko rozpaczało, że nie był to puchar. Mierzy wysoko.

Pooglądał swój medal, i doszedł do wniosku, że jest z materiału niczym podłoga. Najwyraźniej tak mu nie przypadł do gustu, że go gdzieś później porzucił, zagubił, i teraz rozpacza, że nie ma nic. Obiecałam, że oddam mu swój.

 

Ja z lekką dozą niepewności przystąpiłam do pokonania dystansu 5 km.

Jeszcze miesiąc temu czułam duże osłabienie spowodowane anemią. Pisałam o nim tu. Wtedy 5 km przebiegłam z ogromną zadyszką w 31 minut. Jakże wielka była moja radość, gdy tym razem cały dystans biegło mi się o wiele bardziej komfortowo niż każdy kilometr 23. kwietnia. Osiągnęłam czas 26:21. Pierwszy raz też poszłam po rozum do głowy, i pobiegłam progresywnie. Średnie tempo kolejnych km: 5:22, 5:19, 5:13, 5:12, 5:04. Dojrzewałam do tego 1,5 roku 😛 Tak niestety mają początkujący biegacze, chcą od razu szybko, a później brak sił.

Nie tylko osiągnięty czas, ale również wyniki badań pokazują, że moja walka z anemią polegająca na zmniejszeniu objętości i intensywności treningów oraz skupianiu się na jedzeniu dużych ilości żelaza, zaczyna przynosić skutki. Poziom hemoglobiny (odpowiadającej za transport tlenu) już jest w normie. Koniecznie zróbcie morfologię, jeśli nagle zaczniecie odczuwać pogorszenie formy!

Karol oprócz swojego docelowego dystansu 400 m przebiegł jeszcze dodatkowe niezliczone ilości metrów na terenie stadionu sportowego. Jego energia jest nie do ujarzmienia. A ja tylko na to patrzę z boku ze zmartwioną miną, i próbuję trzymać za rękę, kiedy tylko się da (co nie jest łatwe), żeby nie dorobił się kolejnej blizny.

Cudem udało nam się choć na chwilę stanąć “na ściance”

Trochę więcej czasu spędziliśmy czekając na zrobienie sobie pamiątkowych zdjęć w fotobudce. Fajna atrakcja.

Po biegu zostało wylosowanych 100 osób, które wróciły do domu z upominkami.

Nie można także nie wspomnieć o jego wymiarze charytatywnym polegającym na zakupie sprzętu do szpitala w Zduńskiej Woli.

II Piątka Pomarańczowej Pomocy to:

– przyjazna atmosfera
– łatwa trasa bez wzniesień
– okazja do aktywnego spędzenia czasu z rodziną
– wsparcie dla potrzebujących
– możliwość zdobycia dodatkowych punktów w Cyklu Biegów o Puchar Marszałka Województwa Łódzkiego
– udana organizacja będąca wynikiem ogromnego zaangażowana klubu Rajsport Active.

Brałam również udział w pierwszej edycji tego biegu, i także wspominam ją bardzo dobrze. Polecam przyjrzeć mu się w przyszłym roku.

Zdjęcia: ja, FOTO Doktorek 55, Krzysiek Staniucha, BrzozaStudio, www.naszemiasto.pl .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *